Jun 11

Król Lew

Dodany przez admin

Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie,
ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do
Urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscowa społecznosc, by wybrała
przedstawiciela. Zadecydowano zatem, by był to niedźwiedz, bo duży, silny i
wzbudza respekt.
Po ośmiu godzinach wraca z urzędu. Lew się go pyta, co tam załatwił, a on
mówi, że nic.
- Jak to nic? Ty taki wielki i nic?!
Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi:
- To może wiewiórkę? Taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna…
Podobnie jak poprzednicy też nic nie zalatwiła.
- No to koniec naszych marzeń - orzekł Król Lew - a może ktoś na ochotnika?
Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze smiechu:
- Przeciez Ty nic nie potrafisz załatwić!
Ale osiol się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytaja więc, jak to załatwił, a osioł na to:
- Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5 out of 5)
Loading ... Loading ...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.