Szkocki regiment
Dodany przez admin
Do apteki w Edynburgu wchodzi ubrany w kompletny mundur szkocki major.
Podchodzi do lady i kładzie na niej mały pakuneczek. Rozwija delikatnie
a tam stara, pozółkła, sparciała prezerwatywa. Na samej górze tejże
prezerwatywy widnieje mała dziurka…
- Ojej, ale sie narobiło - zawolal aptekarz nachylając się nad prezerwatywą.
- No właśnie, da się coś z tym zrobić - spytał major.
- No cóż, mamy tu wspaniałe nici, którymi można by zaszyć tę dziurkę…
- Ile by to kosztowało?
- Jednego pensa…
- A ile by kosztowała nowa prezerwatywa?
- No, ze dwa pensy.
- Dobrze - powiedział major, staranie zapakował prezerwatywę i wyszedł.
Po dobrej godzinie wraca, ponownie kładzie pakunek na ladzie i mówi do
aptekarza:
- Zrobiliśmy głosowanie w regimencie i zdecydowaliśmy się na zaszycie…



Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.