Złota rybka
Dodany przez admin
Złowił gość złotą rybkę. Złota rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju, powiedziała:
- Wypuść mnie a spełnię twoje trzy życzenia.
Niestety, gość bez słowa wrzucił rybkę do siatki i poszedł do domu. W domu postawił na gazie patelnię, nalał olej, wyjął rybkę i już się miał zabierać się za patroszenie, gdy rybka błagalnym tonem:
- Na prawdę nie chcesz, żebym spełniła twoje życzenia? Możesz mieć co zechcesz! Zastanów się!
Gość jednak niewzruszenie rybkę wypatroszył, rzucił na patelnię i smaży… Po chwili, kiedy rybka już zaczęła skwierczeć, facet zaciągnął nosem i mruknął do siebie:
- No, takiej jeszcze nie jadłem. Pachnie baaardzo obiecująco. Albo może mi się tak węch wyostrzył odkąd słuch straciłem…?
A dla mnie, stara cioto, przynieś następną Pepsi!
Dodany przez admin
Leci facet w samolocie, zaś obok niego siedzi papuga, strasznie
pyskata. W pewnym momencie facet dzwoni po stewardessę. Na pytanie
co podać, pasażer mówi:
- Poproszę kawę.
- A dla mnie, stara cioto, tylko pepsi - wykrzykuje papuga do
stewardessy. Stewardessa przyniosła pepsi dla papugi lecz
zapomniała o kawie dla pasażera. Wiec ponownie poprosił ją o kawę.
Papuga w międzyczasie wyżłopała swoją Pepsi i klasycznie dorzuciła
stewardessie: - A dla mnie, stara cioto, przynieś następną Pepsi.
Sytuacja taka powtórzyła się kilka razy, w końcu facet nie
wytrzymał i przyjął taktykę papugi, zadzwonił po stewardessę i
wykrzyczał do niej: - Daj mi, stara cioto, kawę!!!
Tego stewardessa nie zdzierżyła - poszła po pilota i razem z nim
wypieprzyli faceta z samolotu wraz z papugą.
Lecą tak oboje na dół, a papuga mówi:
- No, kurwa, jak na kogoś, kto nie umie fruwać, to masz tupet!
Anatomia hipopotama
Dodany przez admin
Dlaczego hipopotamy mają okrągłe stopy?
By łatwo było przeskakiwać z lilii na lilię.
Kibel dla zwierzątek
Dodany przez admin
Król lew, zrozpaczony poziomem higieny osobistej wśród mieszkańców
lasu, zdecydował się zasponsorować zwierzakom piękny, drewniany
malowany kibelek. Jednak po paru dniach lew zauważył, że drzwiczki
kibelka zostały wyłamane z zawiasów. Zebrał wszystkie zwierzęta i
rozpoczął śledztwo. Karą miało być wygnanie z lasu. Do winy przyznał
się zajączek:
- Królu, to jest wina moja i nie moja.
- Jak to twoja i nie twoja?
- Przechodziłem koło kibelka jak misiek srał, skończył mu się papier,
jednym ciosem wyłamał drzwi, złapał mnie za futerko i się mną podtarł.
- O w mordę - pomyślał król i nie chcąc zadzierać z misiem wstawił
nowe drzwiczki.
Po paru dniach lew znowu zauważył rozwalone drzwi od kibelka, znowu
zebrał zwierzątka żeby poprowadzić śledztwo. Tym razem stanął przed
nim mały lisek i mówi:
- Królu, to jest wina moja i nie moja
- Co to ma znaczyć twoja i nie twoja?
- Przechodziłem koło kibelka gdy misiowi skończył się papier,
uciekłbym ale misiek wyłamał drzwi, złapał mnie i się mną podtarł
- Rany Julek - pomyślał król i znów nie chcąc zadzierać z
niedźwiedziem wyremontował kibel. Jednak po paru dniach król doznał
szoku. Kibelek był tak rozpieprzony, że ciężko było w ogóle mówić o
jakimś kibelku. Dach wisiał na gałęziach 20 m wyżej, drzwiczki
znaleziono w sąsiednim lesie, a ścianki chyba przestały istnieć. Król
wkurwiony na maxa zebrał zwierzaki i pyta:
- Kto rozpieprzył kibel? Kto tym razem przegiął pałę?
Po tych słowach na środek wychodzi przestraszony jeżyk i mów:
- Królu, to jest wina moja i nie moja …
Gra w motylki
Dodany przez admin
Spotyka pająk pająka.
- Cześć, co robisz?
- Gram w motylki.
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci…
Denerwujący akwizytor
Dodany przez admin
Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o
swoim produkcie, a kobieta widać, że jest wkurzona jego wizytą:
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają się lekko, więc akwizytor dalej
nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic
nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się
nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła
zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie
domykają, a akwizytor pokazując w dół mówi:
- Może pani najpierw kotka zabierze…
Zajączek robi loda
Dodany przez admin
Wilk zlapal zajaczka:
- masz mi zrobic loda!
- ale ja nie umiem
- co nie umiesz, masz mi zrobic loda natychmiast!
- ale ja naprawde nie umiem - zaczyna plakac zajaczek
- no co kurwa nie umiesz, kazdy to umie, rob i nie gadaj
- nie umiem, nie wiem jak - placze juz zajaczek
- no kurwa no - zrezygnowany juz wilka ale dodaje - to zrob jak potrafisz
- chrup chrup chrup…
Facet na bezludnej wyspie
Dodany przez admin
Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową,
brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych,
wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos.
A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się
od rekinów… A życie było mu milsze niż sex… Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu,
obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
- Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno.
Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
Gość się popatrzył i mówi:
- Jebnij mi tu proszę mostek!
Na to żabka stając na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu:
- Toś, qrrwwwa, wydumał…
Głupi misio
Dodany przez admin
W pewnym lesie, drogą idzie sobie Niedźwiedź - mieszkaniec lasu inteligencją
nie grzeszący.
Spotyka niespodziewanie małego sprytnego Zajączka:
- cześć Misiu !
- cześć Zajączku !
- pozdrawia Cię Michał.
Mis zdziwiony; - Jaki Michał ?
- ten co Cię w dupcię popychał ! - powiedział Zając i uciekł w las. Miś
zdołowany wrócił do domu.
Na drugi dzień to samo.
- cześć Misiu !
- cześć Zajączku !
- pozdrawia Cię Michał.
Mis zdziwiony; - Jaki Michał ?
- ten co Cię w dupcię popychał!
I znowu Miś zdołowany wraca do domu.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. W końcu zdenerwowany Misiek udał
się do Sowy Przemądrzałej, sprowadzonej na potrzeby kawału z Kubusia
Puchatka.
Sowa najmądrzejsza w lesie wysłuchała Misia i udzieliła mu rady;
- Sprawa jest prosta — uhuh — musisz się Zajączkowi zrewanżować.
- Ale jak ?
- Kiedy go znów zobaczysz — uhuh — zaczep go pierwszy i powiedz że
pozdrawia go Maja — uhuh — on się spyta jaka Maja? — uhuh — a ty
powiesz , ta co urwała ci jaja…
Szczęśliwy Misiu poszedł do lasu, widzi Zajączka i już z daleka woła do
niego:
- Cześć Zajączek ! Pozdrawia cię Maja
- Maja? aaaa tak, już mi Michał mówił.
- … Jaki Michał …?


(3 votes, average: 3.33 out of 5)