Bojownik IRA idzie do nieba
Dodany przez admin
Bojownik IRA poszedl do nieba, wychodzi sw. Piotr i mówi:
- Grzeszylo sie za zycia?
- No grzeszylo.
- Podkladalo sie bombki?
- No podkladalo.
- Zgineli niewinni?
- No gineli.
- To co chcialo by sie do nieba, co?!
- Nie @!#$! Macie 5 minut zeby sie ewakuowac.
Wojna z Saddamem
Dodany przez admin
Na biurku Saddama H. odzywa sie telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - odzywa sie bełkotliwy głos z silnym akcentem - słuchaj jestem
Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. strasznie mnie wkurwiasz i dlatego
wypowiadam ci wojnę.
- Tak? - zamyślił sie Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w
sumie osiem osób!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? to ja jeszcze zadzwonię, tylko sie naradzę.
Za tydzień na biurku Saddama znów dzwoni telefon
- Saddam? znowu mówi Paddy, pamiętasz. ja w sprawie tej wojny, cośmy ci
wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
-No… ale ja mam 20 tyś. czołgów i 30 tyś. transporterów opancerzonych, a
od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowałem
dodatkowe pól miliona żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów:
- Saddam? wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ja
wypowiedzieli. wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłoniło cię do zmiany decyzji?
- Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencje genewska i doszliśmy do
wniosku, ze ni chuja nie wyżywimy dwa miliony jeńców.
Szkocki regiment
Dodany przez admin
Do apteki w Edynburgu wchodzi ubrany w kompletny mundur szkocki major.
Podchodzi do lady i kładzie na niej mały pakuneczek. Rozwija delikatnie
a tam stara, pozółkła, sparciała prezerwatywa. Na samej górze tejże
prezerwatywy widnieje mała dziurka…
- Ojej, ale sie narobiło - zawolal aptekarz nachylając się nad prezerwatywą.
- No właśnie, da się coś z tym zrobić - spytał major.
- No cóż, mamy tu wspaniałe nici, którymi można by zaszyć tę dziurkę…
- Ile by to kosztowało?
- Jednego pensa…
- A ile by kosztowała nowa prezerwatywa?
- No, ze dwa pensy.
- Dobrze - powiedział major, staranie zapakował prezerwatywę i wyszedł.
Po dobrej godzinie wraca, ponownie kładzie pakunek na ladzie i mówi do
aptekarza:
- Zrobiliśmy głosowanie w regimencie i zdecydowaliśmy się na zaszycie…



