Popchnij mnie!
Dodany przez admin
Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w
drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
“Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał”, myśli przewraca się z
powrotem.
Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku).
Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,-
warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy
zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam
musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby
też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na
dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi glos:
- Taaaa…
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce…
Dżin na pustyni
Dodany przez admin
Idzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że spragniony był to z nadzieją wyciaga zatyczkę. Ale zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i zagaduje do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszsz…
Zapalili.
Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie…
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla Ciebie!
- Dobra. Proszsz… Chociaż mógłbyś wymyśleć coś mądrzejszego.
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie… Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie…
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla Ciebie i dla mnie, a co… raz się zyje…
- No mądry to Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra…. Dawaj czwarte życzenie….
Pijak - Dżin
Dodany przez admin
Rozmawia dwóch pijaków:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę “Dżin”? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.
Menele kupili flaszkę
Dodany przez admin
Trzech żuli uzbierało trochę grosza na butlę samogonu. Kupili. Ręce im się trzęsą z podniecenia.
- Nie niosę, kufa, rozbiję… - mów pierwszy, Patryk.
- Mnie tak ręce latają, że upuszczę - dodaje drugi, Mateusz.
Trzeci, Norbert wziął flaszkę i… wypadła mu, rozbijając się totalnie.
Pierwszy zaczął rwać włosy; drugi napierdziela łbem w mur. A winowajca
wsadził ręce w kieszenie i stoi. Po godzinie się uspokoili.
- Kurde, Norbert, ale ty masz nerwy - mówi Patryk do żula-rozbijaki. -
My rwiem włosy z głów, walimy łbem o ścianę a ty taki spokojny…
A Norbert wyciąga ręce z kieszeni, a w każdej dłoni urwane jądro.
- Echhh… każdy przeżywa po swojemu….
Pożycz Pan korkociąg
Dodany przez admin
Mały Jasiu puka do sąsiada.
-Tatuś prosił, żeby pan pożyczył…
-Cukru? Soli?- próbuje zgadnąć sąsiad.
-Nie, korkociąg.
-Korkociąg? Powiedz tatusiowi, że zaraz sam przyniosę.
Życie na trzeźwo jest nie do zaakceptowania
Dodany przez admin
- Kto cie tak pogryzl?
- Moj pies.
- Jak to sie stalo?
- Wrocilem do domu trzezwy i mnie nie poznal.
Ciekawy trunek z efektami
Dodany przez admin
Siedzi dwoch pijakow i pije jakies paliwo od Zbycha. jeden mowi do
drugiego:
- pijmy szybciej bo sie sciemnia.
Koledzy zawsze pomogą
Dodany przez admin
Policja zatrzymuje pijanego kierowcę:
- Jak pan mógł w takim wstanie wsiąść do samochodu?
- Koledzy pomogli…
Zupa po pijaku
Dodany przez admin
Noca otwierają się z hukiem drzwi i do
domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju,
wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca
ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera
garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek
i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę.
- Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi
cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona.
- Kto pijany kurwa? - drze sie mąż - Jak kurwa pijany?!

(1 votes, average: 4 out of 5)
